Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

Trzydniowy rajd rowerowy uczniów z Trzcińska – Zdroju

Już po raz szósty odbyła się niezwykła impreza turystyczna, która nie tylko promuje piękno powiatu gryfińskiego, ale też dostarcza wielu niezwykłych wrażeń uczestnikom tej akcji. Mowa tutaj o 3 dniowym rajdzie rowerowym organizowanym przez UKS Orlik Trzcińsko-Zdrój, przy współpracy ze Szkołą Podstawową im. Stefana Żeromskiego w Trzcińsku – Zdroju. Nasze  Stowarzyszeniem na rzecz dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku – Zdroju również włącz się organizację tego przedsięwzięcia. Jak co roku akcja została wsparta i dofinansowana przez Zarząd Powiatu Gryfińskiego.

W tym roku rajd odbywał się pod hasłem „Powiat gryfiński w obiektywie młodego fotografa”. Przez wspomniane trzy dni młodzi rowerzyści podróżowali po urokliwych terenach powiatu i poznawali tajniki tej ziemi, a to co zobaczyli uwieczniali na kartach pamięci swych aparatów. W rajdzie wzięły udział cztery nasze wychowanki. Sylwia, Ewelina, Gosia i Madzia dzielnie dotrzymywały kroku peletonowi.

Całość projektu organizowali członkowie UKS, panowie Jacek Limanówka, Jarosław Płotkowski i Piotr Przytuła. Dla bezpieczeństwa i prawidłowego przebiegu rajdu udział zapewnili opiekunowie: nauczyciele Elżbieta Stypczyńska i Maciej Rybak, oraz historycy, pasjonaci turystyki Grzegorz Kruszewski i Rafał Pruffer.

Dzięki takiej opiece młodzi rajdowcy mogli dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy na temat dziejów „małej Ojczyzny”, a także poznać tajniki fotografii, mieli, bowiem do dyspozycji bardzo dobry sprzęt fotograficzny.

Sama trasa biegła przez tereny gmin Trzcińsko – Zdrój, Banie, Gryfino, a nawet wykraczała na ziemie innych powiatów. Rajdowcy przejechali 100km, co jest warte podkreślenia, zwłaszcza, że trasa wiodła przez drogi o różnym stopniu trudności.

Po rundzie honorowej ulicami miasta rajd przeniósł się poza tereny zabudowane. Nasz powiat jest pełen przepięknych tras rowerowych prowadzonych z dala od zgiełku samochodowego.

Pierwszy etap jazdy biegł ścieżką rowerową na trasie Trzcińsko – Strzeszów.

Zaraz za wioską wjechano w drogi leśne. Piękno otaczającej przyrody sprzyjało raźnemu pedałowaniu. Dosyć szybko udało się osiągnąć pierwszy cel wyprawy, jezioro Dłużyna, gdzie zgodnie z tradycją odbył się dłuższy postój z pieczeniem kiełbasek i odpoczynkiem. Tutaj tez doszło do pierwszych korekt i napraw rowerowych.

Dalsza część trasy biegła malowniczymi terenami gmin Trzcińsko i Banie. Trudna technicznie trasa okazał się nie lada wyzwaniem dla rowerzystów. Na szczęście udało się osiągnąć najpierw Dłusko, a potem cel wycieczki Swobnicę.

Zgodnie też z tradycją przerwy w podróży i nocleg odbywały się w gościnnych progach podstawówki w Swobnicy. Dzięki uprzejmości dyrektora szkoły Pana Grzegorza Śliwki uczestnicy wycieczki mieli wspaniałe warunki do wypoczynku i relaksu.

Wieczorkiem przy herbatce parzonej w wiadrach i chlebie z pasztetem, czy dżemem, który smakował zupełnie inaczej niż w domu można było porozmawiać o celu wyprawy, przyjrzeć się albumom i materiałom związanym z zakonami średniowiecza na tym obszarze.

Fani sportu mogli pohasać na boiskach i przy stołach tenisowych. Zażarta rywalizacja toczyła się zgodnie z zasadami fair play.

W późnych godzinach wieczornych wszyscy udali się na zasłużony odpoczynek, wszak po przejechaniu prawie 40 km w ciężkich pogodowo warunkach należało zregenerować siły. Zwłaszcza że kolejny dzień zapowiadał się niesłychanie intensywnie.

I rzeczywiście tak było. Drugi dzień rozpoczął się przepiękną trasą prowadzoną po nowo wybudowanej ścieżce rowerowej ze Swobnicy do Bań.

Podróż po fantastycznie wykonanej trasie rozbudziła apetyty rowerzystów, dlatego zdecydowano się zmienić drogę i po odpoczynku w Lubanowie pomknięto dalej jeszcze budowaną ścieżką. Szybciutko osiągnięto most na Tywie dokąd prowadziła trasa wykonywanej ścieżki. Następnie osiągnięto kolejne miejscowości takie jak Dołgie czy Swochowo.

Podróż powrotna zaprowadziła rajdowców z powrotem do Swobnicy. Nam w malowniczej scenerii zamku można było rozpalić ognisko, pojeść kiełbaski i poznać nieco dziejów tej okolicy.

Ostatniego dnia rajdu przez Dłusko i Góralice dojechano do Trzcińska. Punktem docelowym był plac przed budynkiem naszej placówki. Po raz kolejny rajd okazał się wielkim sukcesem.

Warte podkreślenia jest to, że cała impreza, a więc ponad 30 uczestników – 100km przejechanych na rowerach – tylko trzy dni, odbyły się to we wspaniałej atmosferze. Olbrzymie zainteresowanie rajdem pokazuje, że tego typu formy rekreacji cieszą się u młodzieży dużym powodzeniem i warto takie przedsięwzięcia organizować i finansować. Zwłaszcza, że nasze najbliższe otoczenie jest bardzo bogate w interesujące miejsca.

Organizatorzy dziękują Zarządowi Powiatu Gryfińskiego za dofinansowanie rajdu, Panu Grzegorzowi Śliwce za gościnę w szkole, wszystkim opiekunom za pomoc i udział w rajdzie, oraz panom Dariuszowi Koster i Grzegorzowi Biel za pomoc w transporcie.