Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

Nauka, w nietypowy sposób

Zadnia domowe, kartkówki, sprawdziany to zmora uczniów. Żeby się czegoś nauczyć nie trzeba godzinami siedzieć w zamkniętym pokoju i wkuwać na pamięć określone partie materiału. Nasi wychowawcy, wraz z dzieciakami wynajdują różne sposoby na połączenie obowiązku edukacyjnego z dobrą zabawą.

Poniżej prezentujemy przepis wymyślony przez pana Piotra Przytułę i czwartoklasistkę Darię na naukę języka polskiego i historii.

Wiek, połowa wieku, umieszczanie dat na osi, czy obliczenia różnic czasowych to zmora uczących się historii. Nic zatem dziwnego, że niektórzy określają ten przedmiot mianem „histerii”. Oś czasu, wieki, to sprawy tylko na pierwszy rzut oka trudne. Odpowiednio przedstawione mogą sprawić wiele frajdy i szybko wejść do głowy. Polecamy, sprawdza się. Wystarczy karton, pisaki i parę kartek papieru. Zabawa gwarantowana, a i efekty szybko powinny się pojawić.

Mianownik, dopełniacz, celownik itd. Kto z nas nie uczył się przypadków? Kto jednak powiedział, że trzeba je wkuwać z zeszytem w ręku? Można to zrobić aktywnie, na świeżym powietrzu i jeżdżąc na rolkach!!! Wystarczy w formie slalomu zapisać nazwy przypadków, dodać pytania i po kilku rundkach już wszystko jest  głowie.