Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

Łobuziaki, czyli przepis na życie w sezonie bez rowerów

W te zimniejsze miesiące musimy odstawić nasze rowerowe pojazdy i czekać na lepszą pogodę. Okazuje się, że ten okres bezruchu został świetnie wypełniony. A mianowicie w krew zaczęło wchodzić naszym pociechom bieganie.

Zaczęło się od wizyty grupy osób ze Szczecina pod wodzą pani Emilii Ośmiałowskiej. Wkrótce pani Kasia Otoka, przy pomocy pań z Trzcińskiego Wieczornego Biegania i wielu osób wielkiego serca z naszego województwa, na dobre rozkręciła spiralę zdarzeń, które doprowadziły najpierw do biegu mikołajkowego, oraz środowych spotkań biegowych,a potem kolejnych spotkań i planowanych akcji. Z inicjatywy biegaczy z panią Kasią na czelne dzieci zostały zaopatrzone w sprzęt sportowy i turystyczny, otrzymaliśmy nowe kaski rowerowe i wiele, wiele innego wsparcia. Zapał dzieci zachęcił organizatorów do powołania grupy biegowej Łobuziaki. Uczestnicy mają już nawet swoje koszulki, a nasze szeregi co chwila się powiększają.

Za cały trud i chęci bardzo dziękujemy!!! I chociaż rower to nadal jest nasza największa pasja, to bieganie szybko zawładnęło naszych dzieci duszyczkami. Wszystkich chętnych zapraszamy do wspólnych treningów zwłaszcza tych, którzy marudzą, że w naszym Trzcińsku nic się nie dzieje.