Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

Zwykle to nas wspierają cudzie dobrego serca, ale bywają chwile, ze trzeba pomóc także i innym. Nigdy od tego nie stroniliśmy i gdy nadarza się okazja to z chęcią włączamy się w wyjątkowe przedsięwzięcia. Tak też było w jeden z piątkowych wieczorów gdy organizowano wspaniałą rzecz dla jednej
z mieszkanek naszego miasteczka.


Tak jak zaczął się grudzień, tak i skończył, a więc wizytami wielu naszych przyjaciół. Tuż przed świętami kilka grup z różnych środowisko odwiedziło nasze dzieci przywożąc upominki
i najpotrzebniejsze rzeczy. Cieszy ta szczodrość i powiększające się grono darczyńców.


Początek grudnia przyniósł nam świetną zabawę w mikołajowym towarzystwie. Pojawiły się grupy Mikołajów zarówno tych, których znamy od lat, jak i nowe zastępy pomocników pana z siwą brodą. Szczegóły poniżej.


Nasi wielcy przyjaciele i szczodrzy darczyńcy jak co roku pojawili się w naszym domu, aby podsumować miniony rok. Przypomnijmy, że dzięki olbrzymiemu wsparciu jakie od nich otrzymujemy możliwy był zakup różnych sprzętów, organizacja rajdu 10 dniowego i wiele innych przedsięwzięć.


Podobnie jak wakacje, czy wiosna, tak i jesień wypełniona była ulubioną formą spędzania wolnego czasu przez nasze dzieciaki, a wiec wycieczkami rowerowymi. Nasza okolica pełna jest ciekawych miejsc i ścieżek zdatnych do jazdy rowerowej. Mamy więc pełne pole do popisu.


Bardzo się cieszymy, że są ludzie, którzy pamiętają o nas i wciąż wspierają. Kimś takim jest pan Franciszek Swacha z dalekiej Kanady, który we współpracy z Fundacją św. Brata Alberta i panią Elizabeth Kiegler pomagają nam przy doposażeniu dzieci w niezbędne produkty.


W niedzielne popołudnie jak to zwykle mamy w zwyczaju wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Trasa prowadząca kilkoma miejscowościami naszej gminy doprowadziła nas na imprezę dożynkową. Zostaliśmy tam fantastycznie ugoszczeni za co dziękujemy!!!


Staramy się podnosić komfort mieszkania dla naszych podopiecznych, stąd też duże fundusze przeznaczamy na remont budynku. Tym razem ważne są także zalecenia panów strażaków, którzy jakiś czas temu wizytowali nasz dom


Końcówka wakacji to nie tylko wędrówki i zajęcia sportowe, ale także coś z nutką delikatności. Razem z paniami Aniami wizytę złożyli nam zamieszkujący na co dzień we Francji Państwo Bokij – Pineau.


Pod koniec wakacji mogliśmy przekonać się jak wygląda praca w terenie prowadzona przez archeologów pod kierownictwem pana dr Bartłomieja Rogalskiego. Na zaproszenie badaczy grupa naszych dzieci pod opieką panów Andrzeja Krywalewicza i Piotra Przytuły odwiedziła teren ich pracy i dowiedziała się ciekawostek o pracy badaczy.