Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

I w tym roku goście skupieni w klubie pasjonatów tej niemieckiej marki samochodów pojawili się z wspaniałymi prezentami w naszym domu. Każde dziecko wcześniej przygotowało listę wymarzonych prezentów, a auto Mikołaje zadali sobie wiele trudu, aby spełnić dziecięce pragnienia.


Jak co roku, początek grudnia to czas odwiedzin różnych pomocników Mikołaja. Zgodnie z tradycją odwiedzają nas osoby z podarkami dla naszych milusińskich. W jeden z grudniowych weekendów pojawili się przedstawiciele szkoły z Chojny, oraz nasz wieloletni przyjaciel pan Krzysztof Dobrzycki ze Szczecina.


Od jakiegoś czasu jednymi z naszych największych darczyńców są Państwo Vyghen z dalekiej Kolonii. Dzięki ich wsparciu organizujemy dzieciom czas wolny, dokonujemy remontów i zakupów na grupy rodzinkowe. Raz w roku goście pojawiają się u nas, aby obdarować podarkami całą naszą społeczność.


Po raz kolejny nasze dzieci wzięły udział w sportowym wydarzeniu jakim był mecz piłkarski szczecińskiej Pogoni. Dzięki uprzejmości klubu otrzymaliśmy darmowe wejściówki na to spotkanie i wraz z młodzieżą skupianą przy UKS Orlik nasze pociechy zasiadły w piątkowy wieczór na stadionie im. Floriana Krygiera by dopingować Portowców.


Z przyjemnością możemy pokazać i poinformować o kolejnym remoncie budynku POW w Trzcińsku – Zdroju do którego dołożyliśmy swą cegiełkę, a właściwie cegłę finansową. Tym razem przy wsparciu kibiców szczecińskiej Pogoni.


Trzcińska podstawówka obchodzi w tym roku zacny jubileusz. Już 70 lat kształci nowe pokolenia uczniów. Mimo podeszłego wieku placówka radzi sobie wyśmienicie, a my z dumą możemy napisać, że dołożyliśmy swoją cegiełkę do przygotowań imprezy, która upamiętniała to wydarzenie.


Kilkukrotnie już informowaliśmy o naszej współpracy z przyjaciółmi z dalekiej Kanady. Bardzo się cieszymy, że kontakt nie wygasł i darczyńcy zza oceanu regularnie wspierają nasze Stowarzyszenia, a my możemy zaopatrywać nasze dzieci w nowe obuwie za środki, które otrzymujemy.


Turystyka rowerowa to jedna z ulubionych form spędzania czasu wolnego w naszym domu. Dzięki rowerom uzyskanym od przyjaciół z Niemiec cała jesień obfitowała w rowerowe eskapady po najbliższej okolicy.


Jeszcze do niedawna okolice Willingen kojarzyły się nam tylko z sukcesami Adama Małysza. Od tych wakacji, nasza wiedza o tym regionie wzbogaciła się zdecydowanie. Stało się tak dzięki dziesięcio dniowemu pobytowi w miejscowości Dudingausen, oddalonej od znanej skoczni o około 20km. Wszystko to dzięki wielkiemu sercu wspaniałych ludzi, zarówno Polaków, jak i Niemców.


Dzięki uprzejmości pana Wernera Vyghena  kilkunasto osobowa grupa naszych dzieci mogła uczestniczyć w  obozie językowym w uroczej miejscowości nieopodal Świebodzina. Zajęcia prowadziła pani Ela Stypczyńska ze szkoły językowej ELanguage