Stowarzyszenie dla Dzieci z Domu Dziecka w Trzcińsku-Zdroju

Turystyka rowerowa to jedna z ulubionych form spędzania czasu wolnego w naszym domu. Dzięki rowerom uzyskanym od przyjaciół z Niemiec cała jesień obfitowała w rowerowe eskapady po najbliższej okolicy.


Jeszcze do niedawna okolice Willingen kojarzyły się nam tylko z sukcesami Adama Małysza. Od tych wakacji, nasza wiedza o tym regionie wzbogaciła się zdecydowanie. Stało się tak dzięki dziesięcio dniowemu pobytowi w miejscowości Dudingausen, oddalonej od znanej skoczni o około 20km. Wszystko to dzięki wielkiemu sercu wspaniałych ludzi, zarówno Polaków, jak i Niemców.


Dzięki uprzejmości pana Wernera Vyghena  kilkunasto osobowa grupa naszych dzieci mogła uczestniczyć w  obozie językowym w uroczej miejscowości nieopodal Świebodzina. Zajęcia prowadziła pani Ela Stypczyńska ze szkoły językowej ELanguage


Od wielu już lat lipiec mija pod znakiem wyjazdu do Holandii. Dzieki ofiarności wielu wspaniałych ludzi z tego kraju, nasze dzieciaki wraz z rówieśnikami z Dębna mogą przeżyć fantastyczny tydzień pełen najrozmaitszych atrakcji. Nie inaczej było i w tym roku.


Mocną stroną naszej działalności jest dbanie o aktywny wypoczynek naszych podopiecznych. Przejawia się to chociażby w organizacji wycieczek rowerowych. Dzięki wsparciu finansowemu Państwa Jolanty i Wernera Vyghen można było zakupić kilka rowerów, dzięki czemu realizacja tych sprawiających dzieciom frajdę zajęć jest nadal możliwa.


Miłośnicy motoryzacji zgrupowani w tymże klubie już po raz kolejny odwiedzili nasze dzieci. Tym razem postawili sobie za zadanie zorganizowanie imprezy w plenerze. Na placu przed naszą placówką zaparkowało kilka aut i motor z emblematem znanej niemieckiej marki.


Tegoroczne obchody święta naszych milusińskich było jednocześnie rocznicą naszej współpracy a raczej przyjaźni z AH „Życie”. Po raz kolejny nie zawiedli tez fantastyczni wolontariusze ze szkoły średniej w Chojnie.


W naszej miejscowości, po raz pierwszy odbyły się biegi z prawdziwego zdarzenia. Organizatorzy, wśród, których był też wiceprezes naszego Stowarzyszenia przygotowali imprezę, której na pewno nie można się wstydzić, ba okazała się ona dużym sukcesem. W czynnościach organizacyjnych wzięły udział także nasze dzieci.


Już siódmy raz UKS Orlik zorganizował rajd rowerowy podczas którego, uczestnicy w trzy dni przejechali dystans 100 km. Po raz kolejny nasze Stowarzyszenie objęło patronat nad rajdem, a uczestniczyli w nim nasz wiceprezes i nasze wychowanki.


Miniona majówka sprzyjała aktywnym formom wypoczynku, dlatego nie próżnowaliśmy i zamiast siedzieć w domu, czy gapić się w komputery spędzaliśmy jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Były rowery, ognisko, prace na stadionie, wszystkiego po trochu.